Witajcie :)
Ci z Was kochani którzy śledzą mojego bloga od początku
wiedzą, że jestem miłośniczką dzieł Mistrza Tolkiena. Pisałam już o zbiorze
jego Listów i recenzję "Opowieści z Niebezpiecznego Królestwa".
Dzisiaj chciałabym powiedzieć parę słów o książce noszącej trochę trudny w
wymowie tytuł a mianowicie "Silmarillion".
Owe dzieło zostało
opublikowane 4 lata po śmierci Pisarza w 1977 roku przy wielkim udziale jego
syna Christophera. Sam Autor powiedział o niej: "Nie sądzę, aby zyskała
popularność Władcy Pierścieni - ani śladu hobbitów! Masa mitologii, wszędzie
elfy i podniosła stylistyka." Jednak w tej kwestii Mistrz się grubo mylił
:3 i ja jestem tego żywym chodzącym przykładem...jestem jedną z wielu tysięcy
fanek tego dzieła. Tę książkę przeczytałam jako drugą po "Hobbit - czyli
tam i z powrotem" i ogromnie się z tego cieszę. Bo czytając Władcę
wiedziałam bardzo dużo o historii poszczególnych ras, miejsc, królestw, lepiej
rozumiałam pewne wydarzenia i zachowania bohaterów.
![]() |
Autor: J.R.R. Tolkien
Tytuł: Silmarillion
Wyd.: Amber
Przekład: Maria Skibniewska
Ilustracje: Ted Nasmith
Okładka: Miękka
Stron: 447
"Silmarillion" to zbiór opowiadań
sięgających do tak zwanych Dawnych Dni w I Erze istnienia świata. Książka
zaczyna się opisem początku świata i Tego który wszystko uczynił Wszechmocnego
i Wszechpotężnego Eru zwanego również Iluvatarem. Stwórca powołał do życia Aniurów
- Istoty Święte zrodzone z Jego myśli. Ci byli z nim od początku nim powstały
inne rzeczy i istoty. Mistrz w tej części stawia przed naszymi oczami
niesamowity widok - Wielką Muzykę jakiej zapragnął Eru. Każdy ze stworzonych
Aniurów podawał różne i piękne tematy muzyczne. Po pewnym czasie Wszechmocny
ukazał im co wspólnie uczynili a była to Arda - Ziemia. Każdy z tych Wielkich
Duchów zachwycił się tym widokiem, ale w sercu jednego z nich zrodziła się chęć
dominacji i pragnienie wywyższenia się ponad pozostałych. A było mu na imię
Melkor. To on powoli zaczął zanieczyszczać ten piękny świat i to od niego
wzięły początek wszystko co złe. Knowania Melkora nie przeszkodziły Iluvatarowi
powołania do życia Jego ukochanych Dzieci - Pierworodnych, którymi byli Elfowie.
Ich widok sprawił, że wielu Aniurów postanowiło zamieszkać na Ardzie by żyć z
nimi i czuwać nad ich losem. Przybrali widzialne postacie i z woli Eru od tej
chwili przyszło im przebywać wspólnie. Każdy z Aniurów również znanych jako
Valarowie poczęli troszczyć się o poszczególne materie i miejsca w tym świcie. Największym
z nich był Manwe - on stał się panem wiatrów i wodzem wszystkich Valarów z
postanowienia samego Iluvatara / miał małżonkę imieniem Varda / Ulmo - władał
wszystkimi wodami zarówno słonymi jak i słodkimi, Aule - był znawcą kamieni i
minerałów z których powstała Arda - on to również powołał do życia ród
krasnoludów, jego oblubienicą była Yavanna - pani zieleni troszcząca się o całą
przyrodę, Mandos - pan przeznaczenia i sędzia z woli Eru oraz jego brat Irmo
pan wizji i marzeń sennych oraz jego łagodna żona Este, która otrzymała dar leczenia wszelkich ran i kojenia zmęczenia u utrudzonych, wojowniczy Tulkas i jego ukochana Nessa i trójka ostatnich Nienna, która w ogrodach Lorien stała się mistrzynią Majara Olorina znanego wszystkim w Śródziemiu jako Gandalf Szary w pokrzepianiu serc istot ogarniętych zwątpieniem, trwogą i żalem, Orome - największy wśród Valarów myśliwy i jego najdroższa Vana, pod której dotykiem wyrastały kwiaty i śpiewały ptaki.
![]() |
/ wyobrażenie Eru Iluvatara / |
![]() |
/ Melkor i Ungoliant / |
![]() |
/ Aule i krasnoludowie / |
![]() | ||||||
/
współczesne wyobrażenie najważniejszej 8 Valarów - w środku Manwe i
Melkor, dalej Aule i Yavanna oraz Namo a od lewej ręki Manwego - Varda,
Ulmo i Orome /
Jeśli uśpiłam to przepraszam...Ale to dopiero początek opisu.
Po rozdziałach Ainulindale i ValaQuenta w których poznaliśmy obraz powstania
Ardy, charakterystykę i działania jej opiekunów w postaci Valarów, początek
złowrogich planów Melkora i jego czarnych sprzymierzeńców przechodzimy do
części o nazwie Quenta Silmarillion - Historia Silmarilów...ale to w poście nr. 2
|
Zaraziłaś mnie swoją miłością do Tolkiena i jestem Ci za to bardzo wdzięczna. Chyba sięgnę po Silmarillion przed przeczytaniem "Dwóch wież", tak jak wspomniałaś w swoim poście dzięki temu będę mogła lepiej zrozumieć całą historię.
OdpowiedzUsuńWielce się raduję, że udało mi się to uczynić. Pragnę aby jak najwięcej osób poznało dzieła Mistrza i jego samego. :)
UsuńTak, dokładnie - jeśli masz czas i możliwości - to najpierw przeczytaj Silmarillion. Nic nie stracisz, a zyskasz większą wiedzę. :)
Silmarillion czytałam dwa czy trzy razy i za każdym razem znajduję w tej książce coś nowego :) Uwielbiam to wydanie Amber i świetne ilustracje :)
OdpowiedzUsuńI ja mam tak samo moja droga! To jedna z tych książek, którą odkrywa się za każdym razem na nowo.
UsuńA co do egzemplarzy wydawnictwa Amber - to całkowicie się z Tobą zgadzam. Fotografie i w ogóle cała grafika są rewelacyjne. Redakcja wydawnictwa i specowie odwalili kawał dobrej roboty. :3
Zatracona w książkach, ja także wracam do "Silmarillion" z przyjemnością :)
UsuńJD na 70% nerva brudas jankos 'DEBILE'
OdpowiedzUsuńhuj na topie report feta h2k jarcek pozdro kusza z ligi jd i rąmbać fizyke
OdpowiedzUsuń